FANPAGE:


wtorek, 22 kwietnia 2014

Historia z trzech miesięcy w pigułce cz.1

Oswajanie

Na początku, gdy Nutka do nas przyjechała, była malutka, cicha i wystraszona. Dopiero po trzech dniach zaczęłam wkładać rękę do klatki. Wyposażona w ogórek zaczęłam oswajanie.
     Kiedy po raz pierwszy włożyłam rękę z ogórkiem, Nutka wahała się pół godziny. Niestety, nie odważyła się podejść. Trudno. 
     Dzień następny. Ogórek, ręka, klatka. No i .................... Sukces!
Nutka podeszła i słodko chrupała ogórka. 
     Krok następny: Głaskanie
Po paru dniach podawania ogórka, postanowiłam pogłaskać Malutką. Jeszcze wtedy bałam się jej gwałtownych ruchów, więc gdy N. zaczęła biegać wystraszona ja prawie dostałam zawału. 
     Dobra trzeba być twardym. Jeszcze raz, następnego dnia. Po 3/4 dniach udało się. 


Pierwszy wybieg

W środę (to były ferie w pomorskim, nie pamiętam kiedy dokładnie) przyszedł kojec.
Kupiłam podkłady Seni sztuk pięć. Rozstawiłam kojec (bardzo polecam dla osób, które boją się wypuszczać świnkę na pokój) okazał się spory więc się ucieszyłam. Do tego materacyk i już. Wybieg się udał, świnka popcorningowała (popcorning - radosne podskoki świnek).

Dalsze postępy

Teraz będzie od myślników, najważniejsze już opisane :P
- Nutka i pierwsze gruchanie podczas głaskania
- Pierwsza wyprawa powietrzna (noszenie na rękach po pokoju) bez paniki
- Akceptacja psa i domowników
- Ucieczka na pokój z wybiegu: Nie zamknęłam dokładnie i uciekła. Schowała się w zrolowanym dywanie xD
- I ostatnie: Dzisiejszy wybieg na ogródku. Wygrzewała się na słońcu przez godzinę a jak chciałam ją zabrać do domu to mnie pogryzła... 
Dorzucał foty:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powered By Blogger