Ostatnie wydarzenia
Siemka! Ostatnio moja Nutencja postanowiła opuścić swoja terytoria (czyt. mój pokój). Teraz może nutkowe sprawozdanie:Kiedy ta duża wyszła z pokoju, postanowiłam uciec. Wspięłam się po poduszce zagradzającej wybieg od pokoju i zeskoczyłam na dół. Drzwi były otwarte więc nie napotkałam już przeszkód. Nagle jakieś wielkie coś oderwało się od ściany (czyt. drzwi) i ledwo umknęłam z życiem. Kiedy ta duża mnie zobaczyła, zrobiła takieeee oczy! Ja nie chciałam jeszcze wracać więc schowałam się pod takim dużym czarnym czymś. TO się ruszało! Duża zaczęła się śmiać i wołać, że Nutka (niby ja) integruje się z psem! Potem zaczęło mi być tak ciepło, że zasnęłam. Ledwo pamiętałam, żeby zaznaczyć pieseła (czyt. osikać). Potem obudziłam się i zobaczyłam, że ten pies siedzi w kącie jakiś taki przestraszony. Ja też się przestraszyłam i zaczęłam kwikać! Zleciała się cała rodzinka i zabrali mnie do domu... THE END
___________________________________________________________________________
Więc może wyjaśnienie: Przebieg ucieczki Nutki to tylko domysły. Tylko takie miejsce znalazłam. Co do psa - przeżył to okropnie. Piszczał potem pół dnia. Śladów po ugryzieniach brak.
Baju!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz