Hej! Wyjątkowo...
To ja napiszę tego posta. Świnie za bardzo się kłócą, więc mają karę.
Niestety, dosłownie. Lusia ostatnio bardzo "turkocze" na Nutkę. Jak tylko Ruda idzie, to słychać wściekłe "Trrrrrrr!" i kręcenie zadem. Nucia boi się tej Luśki podłej...
Na początku myślałam, że to rujka. Ale, że nie przestaje, to mogą być jakieś zmiany hormonalne...
Ale, żeby kłopotów nie było za mało, Nutce na oczku robi się mgiełka. To może być zaćma, jakiś guzek...cokolwiek. Przestanie widzieć na to oko ale z drugiej strony - świnki i tak mają słaby wzrok. Czytałam na stronach i forach o świnkach (m.in. SPŚM), że takie zaćmy są niegroźne i nie są leczone, bo leczenie i tak nie przynosi rezultatów, a naraża świnki na niepotrzebny stres. Jednak skonsultuję to z weterynarzem, tak na wszelki wypadek. Zdjęcia wyjątkowo nie świnek. Będą wakacyjne foty, by me :) Ot, tak żeby podsumować rok 2015 :)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz